niedziela, 10 lutego 2013

PRALINKI AMARANTUSOWE



Baaaardzo słodkie, lekko chrupiące...


Składniki:

garść suszonych daktyli
garść suszonych moreli (u mnie eko, suszone na słońcu)
ok. dwie garście ekspandowanego amarantusa (popping)

Daktyle i morele opłukać i zalać niewielką ilością gorącej wody (tylko tyle, aby przykryła owoce). Po kilku minutach owoce odsączyć i zmiksować (zrobiłam to blenderem-żyrafą). Wsypać popping, wymieszać. Utoczyć kuleczki, schłodzić w lodówce. Gotowe!:)


Od serca dla serca i dla watroby


8 komentarzy:

  1. jej jakie małe sliczne kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niam, na pewno takie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapisuję w ulubionych!!! Super pralinki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkości od owoców słodkie - tak bez dosypywania białego cukru ...i amarantus , ponoć najzdrowszy ze zbóż - Twoje przepisy uczą mnie jak dzieciakom zdrowe słodycze przygotowywać :)

    OdpowiedzUsuń